Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

 

 

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Wspomnienia z okresu okupacji - cz. 2

Przedstawiam Państwu drugą część wspomnień Władysławy Kmiotek, mieszkanki Malic, która w 1947 roku spisała to, co zapamiętała z okresu wojny. Pierwsza część dostępna jest pod linkiem (kliknij).

Na ulicy Polacy ograniczali swój pobyt tylko do koniecznych przejść. Zdarzało się często, że byli potrącani, spychani na jezdnię przez dzieci niemieckie a nawet starszych, byli obrzucani wyzwiskami. Przy spotkaniu znajomych nie zatrzymywali się z nimi, celem zamienienia choćby kilku słów, gdyż to od razu zwracało uwagę Niemców i kierowało pewne podejrzenia. Dla mężczyzn bardzo przykry był obowiązek kłaniania się, obejmował on wszystkich Polaków. Należało się kłaniać Niemcom w mundurach, a czasem, w małych miastach, nawet Niemcom cywilom. Ukłon miał wyrażać szacunek dla rasy wyższej, zatem miał być odpowiednio wykonywany. Już w odległości 3 kroków od danej osoby należało z pewnym uniżeniem uchylić nakrycie głowy. Jeżeli ktoś kłaniał sie niewłaściwie, zmuszany był biciem do kilkakrotnego powtórzenia czynności.

Na zdjęciu: Żołnierze niemieccy w Kcyni, II wojna światowa. Z archiwum Zbigniewa Prusaka 

Początkowo Polacy opierali się temu nakazowi, następnie zabezpieczali się w ten sposób, że latem chodzili bez nakrycia głowy, ale i tak wtedy obowiązywał ukłon. Uchylających się od tej czynności bito na ulicy. Niezależnie od tego co pewien czas urządzano ogólne ćwiczenia karne dla Polaków, podczas których ćwiczono kłanianie się. Wyglądało to następująco: Niemcy ustawiali się w niewielkich odległościach od siebie na olbrzymim placu. Polacy musieli obok nich maszerować i przed każdym odpowiednio kłaniać się. Za złe wykonanie ukłonu karano najbardziej ciężkimi ćwiczeniami, poza tym wybierano jednostki bardziej oporne i maltretowano biciem do nieprzytomności. Takie ćwiczenia miały miejsce kilkakrotnie w roku, były dla Polaków przykre i wyczerpujące.

 

 Na zdjęciu: Kartki odzieżowe dla Polaków. Z archiwum śp. Łucji Misiak 

Obok ćwiczeń wprowadzano inne kary za nieskładanie ukłonów. Odmawiano Polakom wydawania zezwoleń na przejazd koleją, w ostatniej chwili odwoływano mające się odbyć w kościele nabożeństwo, zabraniano chodzenia do kina itp. Powyższe zarządzenia wydawane były przez władzę, wywieszane w miejscach publicznych. Podkreślano w nich wyraźnie, że przyczyną jest niekłanianie się i że zakaz będzie istniał tak długo, dopóki Polacy nie nauczą się tego zwyczaju. Na przejazd koleją nawet na najkrótszym odcinku potrzebne było Polakowi zezwolenie władz. Zaznaczyłam już, że trudno było dla siebie takie zezwolenie uzyskać. Polacy częściej podróżowali w sprawach służbowych, wysyłani przez swoich pracodawców. Takie podróże do przyjemności nie należały. Już po okienku biletowym trzeba było ustępować Niemcom. W pociągu istniał specjalny wagon przeznaczony dla Polaków. Jednak i tutaj musiano zachowywać się bardzo ostrożnie, gdyż między współpodróżnymi bywali zazwyczaj agenci niemieccy. Oprócz kontroli biletów istniała kontrola przepustek i bagażu przeprowadzana przez policję kolejową. Wypytywano szczegółowo o cel podróży, konfiskowano podejrzany towar. Osoby nie posiadające zezwolenia na przejazd karano pieniężnie i zmuszano do wysiadania na najbliższym przystanku kolejowym.

Na zdjęciu powyżej: przepustka na przejazd rowerem na trasie Kcynia - Potulice i z powrotem. Z archiwum rodziny Dykier.

Przez ciągłe obcowanie z Niemcami Polacy poznawali ich słabe strony. Stopniowo nabierali pewności siebie i nieznacznie wyłamywali się z całkowitej zależności, wyzyskując ogólną u Niemców chęć wzbogacenia się. Kwitło przekupstwo. Mało było Niemców, którzy nie przyjmowali łapówek w jakiejkolwiek formie im podsuwanej, a w zamian starali się pomyślnie załatwić przedłożoną im sprawę. Utarł się zwyczaj, że w urzędach bez przekupstwa nic nie załatwiano. W sklepach istniała wymiana towaru za towar, nawet wtedy, gdy przydziałowych materiałów rzekomo nie było na składzie. System kartkowy nie spełniał juz swojego zadania należycie. Winni byli Niemcy, którzy niezależnie od przekupstwa narzuconego im przez Polaków, kradli i oszukiwali na każdym miejscu stawiając w pierwszym rzędzie interes własny nad dobro państwowe. Polacy pozostający na terenach przyłączonych do Rzeszy, zwłaszcza w małych miastach, byli mniejszością. Wobec siebie występowali solidarnie, udzielali pomoc ukrywającym się czy to przez przetrzymywanie ich we własnym domu, czy też przez wspieranie materialne lub ułatwianie ucieczki. Z czasem jednak ta solidarność została zachwiana. Znalazły się słabsze jednostki, które kierując się różnymi względami uległy Niemcom i pracowały na ich korzyść. Byli to przeważnie ludzie, którym za jakieś przekroczenie groziła kara ze strony Niemców. Darowano im karę za cenę szpiegowania wśród swoich i denuncjacji przed władzami. Polacy stracili zatem wzajemne zaufanie do siebie i ograniczyli swoją działalność do mniejszych rozmiarów.

Autorka: Władysława Kmiotek. Wspomnienia udostępnione przez Grażynę Cieślik

Zdjęcia pochodzą z archiwum Marii Zaworskiej, Łucji Misiak, rodziny Dykier i Kosznik oraz Zbigniewa Prusaka

Zdjęcie na okładce: Władysława Kmiotek (pierwsza z lewej) przed domem w Malicach. Zdjęcie z archiwum Marii Zaworskiej 

- koniec części drugiej - 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.